RSS
poniedziałek, 27 września 2010
Dziecięce marzenia

Większość małych chłopców chce zostać strażakiem, gdy dorośnie. Albo policjantem. Albo znanym piłkarzem, czy ewentualnie gwiazdą rocka. Ja gdy byłem mały chciałem zostać śmieciarzem.

Skąd takie upodobania? Nie wiem, ale wydawało mi się, że człowiek który spędza dzień będąc "podwożony" od kosza do kosza i zwiedzający cała okolicę co dwa tygodnie musi czuć się strasznie wolny. A może to zamiłowanie do DUŻYCH samochodów? Może dlatego mając 18 lat zatrudniłem się do firmy Skip Bins Brisbane i zawoziłem ludziom dużym samochodem bardzo duże kosze.

Mój wymarzony zawód może nie okazał się tak wymarzony jak sobie wymarzyłem, ale wbrew pozorom był całkiem satysfakcjonujący - i wbrew mitom nie był wcale nadmiernie brudny, ani ciężki.

Człowiek jednak się rozwija (tak, tak, jak papier toaletowy) i przyszedł czas na zmiany.

03:34, andrumet
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 września 2010
Tam gdzie żyją małe ludki

Jak byłem dzieckiem (i nastolatkiem) uwielbiałem czytać. Teraz nadal lubię, ale już mniej czytam książek i słowa drukowanego, a większośc to nie czytanie tylko "skanowanie" przeróżnych treści online.

W każdym razie zawsze chciałem książkę napisać. Jedną z historii, które sobie wymarzyłem to było napisanie historii chłopca, który został zmniejszony do rozmiarów zapałkowych i odkrył że jest tam cały równległy świat.

Wiem, niezbyt oryginalne, ale fascynowało mnie to kiedyś. Ciągle w każdym razie chcę napisać jakąś książkę (kiedyś)...

09:06, andrumet
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki: